„Jeżeli raz poznasz Anę, już od niej nie uciekniesz" — napisała jedna z dziewczyn, która wróciła do pingera po kilku latach. Zupełnie jakby wyjechała na wakacje i wróciła po jakimś czasie. „Nie ma tutaj wielu dziewczyn, które były kilka lat temu. Są też nowe, których nie znam..." — aż się wzdrygnęłam, rozmyślając co mogło się stać z tymi dziewczynami. Chciałabym wierzyć, że wyzdrowiały, że wróciły do normalnego nastoletniego życia, odbudowały więzi rodzinne i przyjacielskie zniszczone przez chorobę, a ich stopnie w szkole się polepszyły. Choć to mało prawdopodobne.
,,Quod me nutrit me destruit" — co mnie żywi, zabija mnie, to tytuł posta, czyli motto, którym kierują się wyznawcy pro-ana lub/i mia. Z pozoru taka błaha choroba może doprowadzić do śmierci wielu ludzi. Choroba jest powodowana przez wiele czynników. Spytacie pewnie, jak problemy rodzinne czy te w szkole mogą doprowadzić do takiej choroby? Otóż, anoreksja to obrzydzenie do własnego ciała. Osoba krytykowana przez rówieśników może znienawidzić swoje ciało, uważać je za coś brzydkiego. Anoreksja to choroba duszy.
Tumblr jest zawalony thin-inspiracjami, które pomagają dziewczynom dojść do 'perfekcji'. Te, przyglądając się wychudzonym ciałom anorektyczek czują się niedoskonale i szukają w nich autorytetów. Dziewczyny z pingera wrzucają zdjęcia swoich nóg i brzuchów. Mają wystające kości żebrowe i przerwę między nogami, stosują drastyczne diety i liczą każdy kcal. Można by powiedzieć, że mają przeliczniki kalorii głęboko zagnieżdżony w ich umyśle. Czy to normalne? Nie. To nie jest normalne.
To mój pierwszy post o anoreksji, ale możliwe, że na nim się nie skończy. Znam parę ludzi cierpiących na tę chorobę Nadal mam to samo zdanie — to poważne zaburzenie psychiczne i powinniśmy pomagać takim ludziom. Jest to choroba, która psuje relacje, a osoba chora się zmienia. Mimo wszystko nie powinno się jej odtrącać, a uważać na słowa i pomagać w miarę swoich możliwości, bo możemy kogoś niechcący skrzywdzić, a nawet zabić.
♡♡♡♡♡
Przepiękna modelka ze zdjęć wyżej to Justyna, której bardzo dziękuję za pozwolenie opublikowania zdjęć!
ZNAJDŹ MNIE!
Mail: pyskaty_szczur@wp.pl
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz